Późnym popołudniem 13 grudnia w naszym mieście miał miejsce marsz upamiętniający wprowadzenie stanu wojennego, zdradzieckiego ciosu przeciwko własnemu narodowi. W wieczornym chłodzie uczestnicy marszu zebrali się pod krzyżem przy bramie Huty Stalowa Wola. Kilka minut przed rozpoczęciem obchodów zjawiliśmy się tam w liczbie ponad 20 osób. Jako że byliśmy grupą odróżniającą się od pozostałych uczestników zostajemy zaczepieni przez dziennikarzy, jednak nie zamierzaliśmy wdawać się w dyskusje z mediami toteż informujemy że nie będziemy odpowiadać na żadne pytania. Marsz organizowany przez hutniczą „Solidarność” nosi nazwę marszu milczenia i przechodzi przez miasto od bramy HSW do bazyliki konkatedralnej. Już w trakcie przemów pod krzyżem rozwijamy jeden z transparentów przygotowany specjalnie na tą okazje, widnieje na nim data wprowadzenia stanu wojennego i zapytanie, które mimo upływu lat nie traci na aktualności czyli „Gdzie jest sprawiedliwość w tym ‘praworządnym’ kraju?”. Transparent jak i nasza grupa wzbudza zainteresowanie zgromadzonych. Działacze „S” rozdają zgromadzonym pochodnie. Tuż przed wymarszem w stronę bazyliki rozwijamy drugi transparent z napisem „Wiara, Młodość, Nacjonalizm”. Marsz w milczeniu przeszedł przez miasto bez żadnych niepotrzebnych ekscesów, obyło się bez żadnych prowokacji ze strony uczulonych na dźwięk słowa „nacjonalizm”. W marszu szli uczniowie jednej ze stalowowolskich szkół, oraz mała delegacja Młodzieży Wszechpolskiej. Młode pokolenie, któremu nieobojętne jest puszczenie w niepamięć nigdy nie rozliczonych zbrodni reprezentowane było właśnie przez nas. Swoją obecnością na marszu chieliśmy pokazać że pamiętamy o ofiarach, których pamięć uczciliśmy milczeniem oraz to że równie dobrze pamiętamy kto ma na rękach ich krew a na temat tego nie będziemy nigdy milczeć. 28 lat od próby spacyfikowania siłą narodu polskiego, zdrajcy i mordercy nie zostali rozliczeni, spragnionym sprawiedliwości ludziom rzucono ochłap pokazowych procesów, które od początku miały zakończyć się uniknięciem kary przez bandytów. Ci którzy chronili ich przez te wszystkie lata dziś rządzą nami, pouczają nas a nierzadko chcą uchodzić za moralne autorytety. Ciągle próbują zabić w młodzieży pamięć o tym, kto był winny. Nie damy się nabrać na ich propagandowe mowy o pozostawieniu za sobą przeszłości i patrzeniu w przyszłość. Jeśli pozwolilibyśmy na to by kłamcy i zdrajcy z przeszłości oraz ich wspólnicy „z drugiej strony” budowali naszą przyszłość sami godzilbyśmy się na to jak tragiczna w skutkach może się ona okazać.  Składamy hołd wszystkim zamordowanym, więzionym i prześladowanym. Nigdy nie wybaczymy czerwonym zdrajcom i ich „demokratycznym” obrońcom!  

Relacje z lokalnych mediów:Echo Dnia , Stalowe Miasto

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: