Ponad pół tysiąca rozklejonych plakatów oraz nasz udział w marszu milczenia 13 grudnia zostało zauważone przez lokalne media i mieszkańców naszego miasta. Zdziwieni aż tak wysokim poziomem obiektywizmu, niespotykanego w oficjalnych mediach, nie możemy nie wytknąć jednak kilku przeinaczeń i prób opisania nas za pomocą krótkich negatywnie kojarzących się zwrotów-kluczy. Akcja plakatowa mająca na celu promocję naszej strony przyniosła oczekiwany rezultat, i nie będzie ona działaniem odosobnionym. Ta forma przekazu, obok Internetu jest jedną z tych, z których przy panującej w mediach blokadzie informacyjnej nie możemy porzucić.

W artykule Echa Dnia zatytułowanym „Nadchodzą, nadchodzą nacjonaliści” już na wstępie mowa jest o „nowopowstałej organizacji” podczas gdy w dziale „O Nas”  wyjaśniamy iż nie tworzymy żadnych struktur organizacyjnych i nie pretendujemy do miana organizacji. Hasła „Liczy się młodość i kominiarka”, które zostało użyte w artykule nie powstydziłyby się szukające tanich sensacji brukowce. Dość tanią zagrywką było również ucięcie napisu Młodzież Wszechpolska z plakatów, których autorstwo przypisano nam w artykule. „Zarzut” zakrywania twarzy podjęty również przez wypowiadającego się dla Echa prezydenta miasta Andrzeja Szlęzaka oraz próba wmówienia nam niecnych zamiarów to stała praktyka mediów w odniesieniu do ludzi, którzy ze względu na wyznawane przez nich poglądy narażeni są na ataki ze strony policji i służb zajmujących się tzw. bezpieczeństwem kraju. Wielokrotnie sytuacje takie miały miejsce w Polsce, na domy pronarodowych aktywistów przeprowadzane były rajdy uzbrojonych oddziałów policji. Czy tak wygląda wolność słowa w wolnym, zdaniem pana Szlęzaka, kraju? Zakrojone na szeroką skalę akcje policji, wspieranej przez media i polityków, nierzadko wywodzących się z tzw. „minionej epoki” miały miejsce np. w Czechach, gdzie brutalne zatrzymania skutkowały wielomiesięcznym przetrzymywaniem nacjonalistów w więzieniach. Bez wyroków. Odbywało się to w kraju, który w niedalekiej przeszłości przewodniczył Unii Europejskiej, której podobno jedną z podstawowych wartości jest wolność słowa, swoboda wyrażania swoich poglądów. Naiwnym jest ten, kto do tej pory nie zauważył że wolność słowa nie przysługuje pewnym ludziom, pewnym grupom. Do tego m.in. odnosi się hasło na naszych plakatach „Stop demokratycznej dyktaturze!”, która nie cofa się przed korzystaniem z metod swoich komunistycznych poprzedników, w wielu przypadkach nadal kreujących dzisiejszą rzeczywistość. Wyjaśnienie nazwy Autonomiczni Nacjonaliści jako formy działania, mimo że cytowane w artykule, nie przekonało pana prezydenta. Zastanawiającym jest na jakiej podstawie wyrobił sobie pogląd iż „nie byliśmy uważnymi uczniami na lekcjach historii”. Pamiętamy jednak że pan prezydent jest przedstawicielem Prawa i Sprawiedliwości, partii, która bazując na pozorach patriotyzmu przyczyniła się, tak samo jak pozostałe ugrupowania, m.in do utraty suwerenności przez Polskę na rzecz antynarodowego tworu Unii Europejskiej a także uwikłaniem naszego kraju w agresywne wojny. Żenującym wyznaniem z czytelnikami podzieliła się również posłanka Platformy Obywatelskiej Renata Butryn, która w wersji papierowej Echa Dnia rzuciła wyświechtanym sloganem o nienawiści leżącej u podstaw nacjonalizmu, oraz o tym iż stanowi on „karykaturę patriotyzmu”, zapewne w przeciwieństwie do „plastikowych”, powiedzieć można popkulturowych wersji tej postawy polegających na kibicowaniu reprezentacji piłkarskiej czy okazjonalnym ubraniu modnych akurat ubrań z narodowymi symbolami. Nie jest niczym dziwnym iż tłumy młodzieży, które pielgrzymowały do otwartego dwa dni wcześniej marketu Kaufland, ale których brakło na obchodach 13 grudnia są dla skorumpowanej, bezideowej władzy tymi „lepszymi”. Tymi, którzy bezkrytycznie przyjmą dogmaty równości, wypaczone znaczenie tolerancji, ubrane w opakowanie „praw człowieka” i integracji w każdej, nawet najbardziej absurdalnej formie. Nie wszyscy młodzi ludzie jednak uwierzą w te slogany, nie wszyscy zapomną że dzisiejsze partie rządzące Polską są skompromitowane współpracą z komunistami a dziś „czapkują” kolejnym panom, tym razem zza oceanu. Młodzież, która zauważy że wszyscy oni są przedstawicielami tylko i wyłącznie „ideologii koryta”, oraz to że na różnych płaszczyznach działają oni przeciwko własnemu krajowi i własnemu narodowi nie będzie więcej nabierać się na ich wyborcze obietnice. A to nazwą oni, oczywiście, nienawiścią.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: