11 listopada ulicami Warszawy przeszedł długo wyczekiwany Marsz Niepodległości, który w tym roku wspólnie zorganizował Obóz Narodowo Radykalny oraz Młodzież Wszechpolska. Tegoroczna mobilizacja poskutkowała stawieniem się na nim szacowanej na ponad dwa tysiące osób liczbie patriotów. Od wielu tygodni trwała również nagonka na uczestników Marszu oraz samą jego idee ze strony środowiska Gazety Wyborczej i, należącego również do Agory, Metra. Środowisko Michnika i warszawskiego redaktora GW Seweryna Blumsztajna tym razem nie próbowało już nawet udawać bezstronności. Kilkanaście paszkwilanckich artykułów na temat Marszu oraz organizatorów oraz akcja rozdawania gwizdków przez funkcjonariuszy GW spędziło na plac zamkowy „doborowe” towarzystwo feministek, homoseksualistów, anarchistów, komunistów, Żydów, których nazywa się mianem „antyfaszystów”. Nie mogło zabraknąć również pożytecznych idiotów tego systemu w postaci „antyfaszystów zawodowych”. Reklama Marszu w Wyborczej przyczyniła się do tego, że frekwencja przerosła najśmielsze oczekiwania.

W czwartkowy poranek ze Stalowej Woli wyrusza 28 osób, poruszamy się wynajętym busem oraz jednym samochodem. Oprócz stalowowolskich Autonomicznych Nacjonalistów podróżuje z nami 8 patriotów z Rzeszowa. Droga do stolicy upływa spokojnie, po drodze dołączają do nas podróżujący samochodami tarnobrzeżanie. Na miejscu są już ludzie, z którymi kontaktujemy się telefonicznie, ci przekazują nam informację o możliwych problemach w dotarciu na plac Zamkowy. Po przybyciu w jego okolice wychodzimy z busa, w tym samym czasie i w to samo miejsce dotarli również Autonomiczni Nacjonaliści z Wielkopolski. Po chwili grupa staje się coraz większa, są już kibice Legii i innych polskich klubów a także patrioci z różnych miast Polski. W tym czasie oddział policji próbuje zorientować się po której stronie manifestacji zamierzamy być. Kilkudziesięcioosobową grupą ruszamy w kierunku placu uliczką na której końcu czeka i wiele większa liczebnie blokada. Pojawia się perspektywa konfrontacji. Gdy w naszą stronę wybiega kilku kontr demonstrantów, zachowujących jednak bezpieczną odległość rusza na nas szarża policji. Od razu atakują pałkami grupę, która zmierza na miejsce zbiórki legalnej manifestacji (!). Przy tej okazji z ich strony lecą też wyzwiska. W obliczu uzbrojonych, umundurowanych  i agresywnych bandytów zwanych polską policją zmuszeni jesteśmy poszukać innej drogi. Jeszcze większą grupą zachodzimy z innej strony, tam oczkuje „elita” naszych przeciwników czyli kilkudziesięcioosobowa grupa zamaskowanych „antyfaszystów bojowych”. Ruszamy w ich stronę unikając po drodze fruwających w powietrzu kamieni i butelek. Dochodzi do krótkiego starcia podczas, którego „bojowość” anarchistów gdzieś zniknęła, dodatkowo tracą oni baner poświęcony swoim zagranicznym koleżkom. Z boku wybiega zwarty oddział policji i wycofujemy się po raz drugi, wtedy „bojownicy antyfaszyzmu” odzyskują wigor. Trzecie podejście do dostania się na plac kończy się sukcesem i dołączamy do uczestników Marszu w ostatniej chwili przed jego rozpoczęciem. Efektem starć z lewakami było kilka zatrzymanych osób.

Na początku pochodu idą grupy, odpowiedzialne za organizacje Marszu niosąc baner z napisem Marsz Niepodległości, oraz ci, którzy wsparli jego idee swoimi nazwiskami w tym Janusz Korwin Mikke i Rafał Ziemkiewicz, niezależni nacjonaliści oraz kibice zajmują jego tył. Marsz zgromadził również sporą grupę zwykłych ludzi. W kilkutysięcznym tłumie znaleźli się więc ludzie o różnych poglądach, którzy w tym dniu chcieli zamanifestować swoje przywiązanie do niepodległości Polski, która dziś, w obliczu Unii Europejskiej i Traktatu Lizbońskiego jest wielce dyskusyjna. Na banerach widać hasła „Narodowi. Aktywni. Radykalni”, „Razem przeciw systemowi”, „Nacjonalizm zamiast globalizacji”, „Wolność dla nacjonalistów”. Jest również baner przedstawiający więzienne kraty i stawiający znak równości pomiędzy NKWD i Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, odnosząc się do bandyckich rajdów i represji tej instytucji przeciwko narodowcom, które miały miejsce w ostatnich miesiącach. „Antyfaszystowskie” blokady sprawiają, że zostajemy zmuszeni do zmiany trasy Marszu, zamiast iść Traktem Królewskim zostajemy wysłani Powiślem. Tłum skandując patriotyczne hasła posuwa się w kierunku pomnika autora polskiej niepodległości Romana Dmowskiego. Podczas postoju spowodowanego blokadą transwestytów i homoseksualistów wspieranych przez Żydów i jakiś przebierańców, odpalane są race, które dają bardzo ładny efekt. Powiewają polskie flagi narodowe, flagi z krzyżem celtyckim, mieczem i młotem, czarne flagi niezależnych nacjonalistów, widać również flagę z Toporłem.

 Po kilkunastu minutach ruszamy dalej, przechodząc obok siedziby SLD na Rozbrat skandujemy m.in. „Sprzedaliście robotników” podkreślając prawdziwe oblicze mainstreamowej pseudolewicy. Po dotarciu pod pomnik Romana Dmowskiego rozpoczynają się przemówienia. Na placu zgromadzone są duże siły policji, w tym armatki wodne i policja na koniach. Po wysłuchaniu przemówień manifestanci powoli zaczynają się rozchodzić. Żegnamy się z aktywistami z innych miast i wracamy do busa, który czeka na nas pod sejmem.

Podsumowanie tegorocznego Marszu Niepodległości może być tylko jedno: był on wielkim sukcesem. Pomimo kampanii oszczerstw i nienawiści skierowanej w naszą stronę przez Gazetę Wyborczą, mobilizacji lewackich bojówek i dziwacznych stowarzyszeń przeszliśmy. Ci, którzy powtarzając komunistyczne zawołanie „No pasaran!” chcieli nas zatrzymać skompromitowali się po raz kolejny. Marszowi poświęcone zostało wiele uwagi, wielu komentatorów i publicystów musiało przyznać, że prawdziwe, antypatriotyczne oblicze ukazała ideologiczna gadzinówka stylizowana na niezależne medium czyli Gazeta Wyborcza. Dostrzeżono szkodliwą działalność tzw. „antyfaszystów” a polskiemu ruchowi nacjonalistycznemu udało się osiągnąć coś co może pozwolić na jego większe skonsolidowanie i przyciągnięcie do niego nowych aktywistów. Można zaryzykować stwierdzenie, że medialna kampania bardziej nam pomogła niż zaszkodziła. Przeciwnicy wolności słowa ponieśli więc klęskę, zaś patrioci głośno wykrzyczeli dumę z przynależności do polskiego narodu. Miejmy nadzieje, że kolejny Marsz Niepodległości powtórzy tegoroczny sukces.

Możliwość komentowania jest wyłączona.