Robert J Matthews

bobRobert Matthews urodził się w miasteczku Marfa w Teksasie, 17 stycznia 1953 roku jako trzeci z synów Johna i Uny Mathews. Jego ojciec miał szkockie korzenie, był biznesmenem i liderem lokalnego kościoła metodystów. Jego rodzina przeniosła sie do Phoenix w Arizonie gdy Robert miał 5 lat. Od szkoły podstawowej interesował sie historią i polityką, w szkole średniej postrzegał już siebie jako antykomunistę, działał w stowarzyszeniu Młodzi Republikanie. Następnie uformował paramilitarną grupę (milicję) Sons of Liberty, antykomunistyczna grupa składała się głównie z mormonów i miłośnikow survivalu. W szczytowym okresie grupa ta liczyła 30 członków. Po krótkim okresie działalności i kłótniach do jakich dochodziło między mormonami i innymi członkami Matthews opuścił upadającą grupę.
W 1974 przeprowadził się wraz z rodziną do Metaline Falls, Washignton, gdzie wraz z ojcem zakupił 60 hektarów leśnego terenu. Od tej chwili miał to być ich nowy dom. Dwa lata później Bob Matthews żeni się z Marry McGarrity. W 1981 roku para adoptuje syna. Matthews miał jeszcze córkę z inną kobietą nazwiskiem Zillah Craig. Bob nie przestaje interesować się historią i polityką, książką która wywarła na nim szczególne wrażenie była “Which way western man?” autorstwa Williama Gayleya Simpsona. Zgadzał się z autorem co do zagrożeń w obliczu których stoją biali ludzie i w 1982 podjął on starania aby zachęcić białe rodziny do osiedlania się w Pacific Northwest, regionie Ameryki obejmującym również część Kanady, który określał mianem “białego bastionu Ameryki”. Kilkukrotnie odwiedził on członków organizacji Aryan Nations pastora Richarda Butlera i zaczął gromadzić wokół siebie krąg ludzi o podobnych przekonaniach. W 1983 Bob Matthews wygłosił krótkie przemówienie na konwencji National Alliance w Arlington,Virginia, które było wyłożeniem jego wizji “białego bastionu Ameryki” i raportem z jego starań o urzeczywistnienie jej oraz wezwaniem do działania. Słuchacze nagrodzili go owacją na stojąco jako jedynego z przemawiających.
Pod koniec września ‘83 roku, w barakach skonstruowanych przez niego na jego posiadłości w Metaline, Matthews wspólnie z ośmioma innymi osobami powołał do życia organizację The Order, która zasłynąć miała później jako grupa aktywna na każdym polu działalności wliczając akcje bezpośrednie wymierzone w system, a przez władze określona najniebezpieczniejszą krajową organizacją terrorystyczną. Bob nazwał grupę “Milczacym Bractwem”,należeli do niej jego przyjaciele, sąsiedzi oraz grupa aktywistów Aryan Nations: Dan Bauer, Randy Duey, Denver Parmeter, Bruce Pierce, David Lane, Richie Kemp oraz późniejszy zdrajca, który zeznawał przeciwko członkom The Order Bill Soderquist.
Żaden z nich nigdy wcześniej nie popełnił żadnego przestępstwa, żaden nie odbywał również kary więzienia. Założyciele grupy złożyli sobie przysięge która brzmiała:
“Ja, jako wolny Aryjczyk, uroczyście przysięgam, na zielone groby naszych ojców, na dzieci w łonach naszych żon, przed tronem Boga wszechmogącego, uświęcony w jego imieniu wstępując do grona tego świętego przymierza, razem z tymi braćmi ,że od tej chwili nie będzie we mnie strachu przed śmiercią, strachu przed wrogiem, że mam święty obowiązek aby zrobić cokolwiek będzie niezbędne aby wyrwać naszych ludzi Żydom i przynieść ostateczne zwycięstwo aryjskiej rasy”.
Mottem grupy było z niemieckiego, Bruder Shweigen co często używane jest jako drugi człon nazwy grupy a oznacza “Bracia zachowujący milczenie”. Pierwszym planem Matthewsa było zdobycie funduszy na działalność białego ruchu oporu przeciwko rządowi federalnemu. Pierwszą akcją bractwa było obrabowanie sex shopu w Spokane. Ich łupem padło zaledwie 370 dolarów. Słusznie uznali tego typu akcje za nie warte ryzyka i za następne cele obrali oni opancerzone furgonetki bankowe. Kolejnym źródłem finansowania grupy stało się fałszowanie pieniędzy. Bardzo szybko za posiadanie fałszywych pieniędzy aresztowano 28-letniego Pierca. W celu zdobycia pieniędzy na kaucje Pierce’a Mathews, działając w pojedynkę napadł na bank w Seattle w którym zrabował 26 tysięcy dolarów. Podobne akcje organizowali inni członkowie The Order. Z fałszywymi dolarami wpadł również inny rekrut, Tom Martinez. Największym sukcesem grupy była akcja podczas której 12 jej członków obrabowało furgonetkę bankową z której skradli 3 miliony 800 tysięcy dolarów. Pieniądze te zostały wykorzystane przez Matthews’a do wsparcia różnych organizacji pro-rasowych oraz do pomocy lokalnym farmerom. The Order działał na wielu płaszczyznach, m.in produkcji i dystrybucji materiałów propagandowych. Przykładem akcji bezpośredniej może być zastrzelenie z broni maszynowej żydowskiego dziennikarza radiowego Alana Berga w Denver w 1984 roku, znanego ze swej “antyrasistowskich”, antybiałych poglądów, które prezentował na falach radia atakując wszelkie białe grupy w Ameryce. Aresztowany Martinez ujawnił FBI szereg informacji odnośnie aktywności grupy. Matthews i inni członkowie The Order zostali otoczeni przez ponad 500 agentow FBI w małym domu w pobliżu Coupeville, Washington 8 grudnia 1984 roku. Mathews odmówił poddania się i wyjścia na zewnątrz, po intensywnej wymianie ognia z agentami. FBI wystrzeliło flary M-79, które spowodowały wybuch domu, odpalając granaty ręczne i śmierć Matthewsa. Ponad 70 osób zostało oskarżonych w ośmiu sprawach powiązanych z działalnością The Order. Zarzuty dotyczyły spisku, rabunków, transportu kradzionych pieniędzy. W sprawach The Order oskarżony był również przywódca Aryan Nations Bichard Butler.
Wielu ludzi jednoznacznie postrzega działalność Matthewsa jako przedwczesny zryw, z góry skazany na niepowodzenie. Spora jest też grupa postrzegająca używanie przemocy jako odstraszające ludzi od białych organizacji. Jednak Bob Matthews mimo wszystkich, nierzadko trudnych do podważenia oskarżeń, był liderem, który zdołał zorganizować silną grupę i pod presją rządu i agend policyjnych przewodzić jej do samego końca z najwyższym poświęceniem. We wspomnieniach dawnych towarzyszy rysuje się on jako człowiek bez reszty oddany sprawie w którą wierzył. Dr. William Pierce mówił o nim:
“Gdy ludzie myślą o konsekwencjach działalności Boba Matthews’a określają je jednoznacznie źle. Choćby to że w jej wyniku został on zabity a wielu wspaniałych ludzi zostało uwięzionych. Wielu naszych mniej radykalnych działaczy płacze nad tym ze Bob używając przemocy sprowokował większe represje władz wobec nas, że utrudniło nam to prace. Sukcesem Boba było zabicie zaledwie jednego Żyda, dodają.(…) lepiej było zostawić go żywego aby nadal wzbudzał w ludziach antyżydowskie emocje swoimi audycjami. Być może finansowe wsparcie tych ludzi jest pomocne, być może lepiej nie prowokować wroga przez atakowanie go bezpośrednio. Jednak są wartości w które wierzył Bob i które konsekwentnie wdrażał w życie a które zaowocowały przykrymi następstwami. W każdej rewolucji, w każdym wielkim ruchu nowego odrodzenia symbole są w każdym calu potrzebne tak samo jak karabiny, jak pieniądze, jak ludzka wola. Bob dal nam taki symbol pracując każdego dnia, pisząc, publikując, promując i organizując.”

%d bloggers like this: