17 – Cywilizacja Czasów Próby

Minęło już trochę od czasu gdy światło dzienne ujrzało nowe pismo narodowo-radykalne „17 – Cywilizacja Czasów Próby”, wielu zapewne jest już po jego lekturze lecz nie zaszkodzi zrecenzować go dla tych, którzy jeszcze go nie czytali a właściwie nie wypada nie recenzować go w dziale Recenzje. Zanim pismo trafiło do dystrybucji szeroko komentowany w środowisku narodowców (i nie tylko) był jego tytuł, ściślej mówiąc owa siedemnastka, myślę jednak że można to sobie odpuścić i skupić się na jego zawartości. Cywilizacją czasów próby określają autorzy pisma rzeczywistość, którą obserwujemy, próbę utworzenia europejskiego superpaństwa na zgliszczach państw narodowych, antyludzki kapitalizm hołubiony przez bezmyślne masy jako jedyna alternatywa dla socjalizmu, który obserwowali w niedalekiej przeszłości, czy liberalną demokrację i ciągły udział jej wyznawców w farsie zwanej wyborami. W piśmie odnajdziemy krytyke materializmu z katolickiego punktu widzenia, poparcie dla rasowego separatyzmu jako rozwiązania problemów stwarzanych przez multikulturalizm a także, zaznaczony już na wstępie sprzeciw wobec prób upchnięcia nacjonalizmu  w ramy prawicy i osłabienia go poprzez takie zabiegi. Żałosne skutki odchodzenia od nacjonalizmu na rzecz pozycji „bardziej umiarkowanych” obserwowaliśmy jakiś czas temu gdy partia, która jawiła się wielu jako nadzieja szybko stała się ugrupowaniem nie różniącym się od wszystkich pozostałych. Pierwszy numer pisma jest jakby wprowadzeniem do nacjonalizmu, rozpoczyna go krótki felieton z cyklu Ustrój Narodowy, którego autor stara się w kilku słowach opisać nacjonalistyczną wizję przyszłego państwa, oraz krytykuje obecny ustrój w którym tzw. opozycja jest wytworem i przykrywką dla samego Systemu. W którym prawdziwa opozycja nie istnieje. W artykule zatytułowanym „Patriotyzm” przeczytać możemy o tym co obserwujemy każdego niemal dnia: wypaczania definicji patriotyzmu na użytek Systemu, uczynienia z niego plastikowej pseudowartości lub próby zastępowania go globalizmem bądź też rozdmuchanym i podsycanym przez władze lokalizmem. Tekst ten może być wystarczającą odpowiedzią na bełkot polityków i pismaków uczących nas na nowo czym owo uczucie być powinno. Jak pojęcie patriotyzmu jest relatywizowane przez System i niestety na ogół dobrze przyswajane przez masy.

Jednym z ciekawszych tekstów jest w „17” krótka historia palestyńskiego oporu przeciwko syjonistycznemu terrorowi jak i początki samego państwa Izrael. Jako że temat Palestyny i izraelskiej okupacji wciąż jeszcze budzi mieszane uczucia części polskiego ruchu narodowego uważam że teksty o tej tematyce powinny ukazywać się częściej, zastępując przykładowo nieaktualne tyrady antykomunistyczne. Tekst ten może być dobrym wprowadzeniem w temat wojującego syjonizmu, który wbrew pozorom nie dotyczy tylko Bliskiego Wschodu, przeciwnie ma wymiar globalny. Co oprócz tego? Pismo już w pierwszym numerze porusza różnorakie tematy, warto przeczytać wszystkie artykuły. Sprawą na pewno aktualną będzie artykuł na temat pedalskiej mowy nienawiści, prób uczynienia z krytyki gejowskiego aktywu zbrodni oraz wyuczenia społeczeństwa nowych „prawd” i „wartości”, także poprzez zabiegi językowe. W piśmie nie brak również wyważonej krytyki postaw w obecnym ruchu narodowym, trzymanie się antykomunistycznej retoryki i pominięciu aktualnych problemów naszego kraju i świata, kopiowanie przeterminowanych i mało ważnych elementów historycznych. Problemowi temu poświęcony jest artykuł „Noi terza posinione”. Tekst zwraca uwagę na zagadnienia, które ciągle opornie przychodzą niektórym „uczestnikom ruchu” jak antyglobalizm czy antyimperializm, poprzez automatyczne kojarzenie ich ze skrajną lewicą. Artykuł dotyczący Trzeciej Pozycji nawiązuje do włoskiej koncepcji tego ruchu oraz organizacji o tej samej nazwie oraz przełożenia jej na polski grunt za czym od lat opowiada się odpowiedzialne za popełnienie pisma NOP. Nie opisuje zawartości pisma zgodnie z kolejnością artykułów, odnoszę się głównie do tych, które mnie osobiście zaciekawiły najbardziej. Niewątpliwie wartym przeczytania tekstem jest „Unia Europejska – cynizm świadomy” traktująca o tym antynarodowym tworze dążącym pod przykrywką wolności do stworzenia masy niewolników bez tożsamości, pozbawionych więzi narodowych a nawet własnego terytorium, własnych państw. Tekst opisuje z grubsza mechanizmy jakimi posługuje się UE i tworzące ją liberalne, polityczne prostytutki, nierzadko byli członkowie komunistycznych partii. Artykuł ten wskazuje na katolicyzm jako alternatywę dla „postępowego” materializmu, jednak nawet ci, którzy nie utożsamiają się z tą religią a posiadają umiejętność trzeźwej obserwacji świata, będą musieli zgodzić się z większością postawionych w nim zarzutów pod adresem liberalizmu i jego tworów. Akcent historyczny w piśmie to artykuł na temat Cristeros, meksykańskich katolików, którzy ponad 80 lat temu wystąpili zbrojnie przeciwko rządowi. Artykuł zaciekawi nawet niekatolików, w nim samym znajduje się również krytyka postawy Kościoła wobec Cristiady, krytyka przyjęcia przezeń pozycji pacyfistycznych odnośnie każdej wojny. Z artykułów historycznych znajdziemy jeszcze „Talmud ze swastyką w tle?”. Artykuł bazujący na jednym z rozdziałów „Cywilizacji żydowskiej” prof. Konecznego stara się udowodnić iż niemiecki nazizm był mentalnie zażydzony, głównie chodzi tu o stosunek do katolicyzmu a nawet chrześcijaństwa w ogóle (ale także o rozumienie ekspansji terytorialnej mającej być przywilejem „wybrańców” jak i ich stosunek do narodów podbitych). Z kolei w pisanym raczej satyrycznym językiem artykule „Samicza diatryba” autorka piętnuje feminizm i próbuje udzielić kilku rad zarówno dziewczętom jak i zacnym przyszłym mężom. Oprócz tego na zróżnicowaną całość składa się przedstawienie sylwetki Jana Ludwika Popławskiego oraz artykuł poświęcony purytanizmowi. Numer zamykają  wypunktowane deklaracje ideowe nacjonalizmu oraz deklaracja Trzeciej Pozycji jak i wytyczne programowe NOP. Tak jak pisałem pismo to może pełnić rolę wprowadzenia do nacjonalizmu dla młodych działaczy, jest również tubą w której młodsi działacze zabierają głos. Niewątpliwie jest pozycją ciekawą i dobrze uzupełniającą nacjonalistyczny rynek wydawniczy. Pozostaje życzyć redakcji by kolejne numery były przynajmniej tak samo dobre. by Ajwaj

%d blogerów lubi to: