17- Cywilizacja Czasów Próby nr.2

Doczekaliśmy się drugiego numeru NOP-owskiego pisemka „17” a w nim kolejne kilka ciekawych tematów. Tym razem (po przeczytaniu wstępu) pierwszym artykułem, za który się zabrałem był tekst poświęcony ekologizmowi. Temu wypaczonemu na lewacko i „jedynie słusznemu”, prawicowemu, pronarodowemu jak i „czystemu” od ideologii. Autor przybliża historię ekologizmu w kręgach narodowych na przykładach Niemiec, Francji, obnaża jego lewackie wypaczenia. Artykuł ten przypadł mi do gustu, zwraca bowiem uwagę na to jak niewiele uwagi w ruchu narodowym poświęconej jest tak istotnemu problemowi jak środowisko naturalne. Przeważnie są to, co stwierdza również autor, deklaracje i stanowiska nie poparte realnymi działaniami. Ekologizm zdaje się być czymś „lewacko-hipisowskim” dla części naszego środowiska, co można by uznać za sukces tych, którzy chcieliby mieć na niego monopol: zielono-czerwonych bojowników, homo-ekologistów równających troskę o środowisko z promocją seksualnych dewiacji lub wręcz maskujących ją ekologizmem itp. Miejmy nadzieje, że coraz częstsze poruszanie tej tematyki w naszych kręgach otworzy środowisko na pro ekologiczne inicjatywy. W numerze znajdziemy charakterystykę latynoamerykańskiego „lewicowego” nacjonalizmu, głównie na przykładzie Wenezueli. Widoczna jest wśród narodowców umiarkowana sympatia dla rządów i/lub ideałów np. Hugo Chaveza, opiera się ona w wielu przypadkach wyłącznie na antyamerykanizmie i antysyjonizmie, choć można znaleźć w niej znacznie więcej „miłych nam” wątków. Autor artykułu opisując z sympatią południowoamerykańskie, znienawidzone przez sterowaną przez media tzw. opinię publiczną ideologie i rządy zachowuje jednak dystans jeśli chodzi jednoznaczną ocenę. Jest to jak najbardziej zrozumiałe, gdyż tamtejsze realia historyczne, społeczne i polityczne różnią się do europejskich. Godnym polecenia tekstem jest „Ekonomia chrześcijańska a kapitalizm”, temat nie raz powtarzany w publikacjach narodowych radykałów. Wydawać by się mogło, że bazujący na materializmie i stawiający ponad wszystko zysk (czego efektem jest wyzysk) system budzi naturalną odrazę narodowców, idealistów. A jednak sporo jest w ruchu głosów optujących mniej lub bardziej za kapitalizmem, oczywiście odpowiednio przerobionym, dostosowanym itd. I mimo, że narodowcy z reguły opowiadają się za korporacjonizmem zdarzają się osoby, które „obok idei” rozpatrują wiele rzeczy w kategoriach opłacalności, „rentowności”, akcentując przy tym jakoby kapitalizmu nie dało się zastąpić/wyeliminować. Przykre ale prawdziwe. Dlatego ten i podobne artykuły powinny być publikowane, czytane i przyswajane. Zwłaszcza przez deklarujących się jako katolicy narodowców. Częściowo nawiązuje do tego zjawiska artykuł „Paradoksy idei”, w którym autor „rozprawia się” z medialnym określaniem nacjonalistów (a zwłaszcza Trzeciej Pozycji) mianem skrajnej prawicy wytykając jej właśnie kapitalistyczne zapatrywania, a także z zarzutami „lewackości” wysuwanymi przez niektórych narodowców wobec tych, którym tzw. wolny rynek nie kojarzy się z krainą mlekiem i miodem płynącą. Podobnie lekko przychodzi odparcie zarzutu „rasizmu”, którego nagminnie i celowo używają przeciwnicy nacjonalizmu. Stereotyp ziejącego nienawiścią i chęcią mordowania kolorowych nacjonalisty kłoci się z akcjami solidarności z Palestyną czy Tybetem, wyrazami poparcia dla walczących z NATO Irakijczyków itp. To odniesienie do stałego nazywania rasowego separatyzmu rasizmem, zaś antysyjonizmu tzw. antysemityzmem. Autor zrównuje tu osoby utożsamiające się z pojęciami „White Power” i RAHOWA z grupkami/osobami, widzącymi wszędzie masońsko-żydowski spisek. O ile dosłowne potraktowanie świętej wojny ras może budzić lekki dystans to Biała Siła jest tu przez autora opisana tak jakby faktycznie oznaczała tępy rasizm i charakteryzowała niezbyt rozgarniętych umysłowo bojówkarzy znanych z programów TV z lat 90-tych. Nie podjęcie próby szerszego pojmowania idei WP i tak łatwe umieszczenie jej w osiedlowych bramach zdziwiło mnie trochę, a przed oczami zobaczyłem wrocławską manifestacje NOP, na czele której niesiony był transparent z napisem „Biała Siła”. Zdaje sobie jednak sprawę jak różne wśród nacjonalistów jest podejście do tego tematu. W numerze znajduje się oprócz tego również trochę historii ruchu narodowego, w artykule opisującym wojenne losy narodowców i ich walkę w ramach NSZ oraz innych formacji zbrojnych a także tekst na temat pojęcia Narodu i jego podstawowych komórek: rodziny i społeczności lokalnych. Jako, że z reguły pomijam artykuły o świętych Kościoła i poświęcone religii uczyniłem tak i tym razem, nie poruszając się zbytnio w tej tematyce nawet nie próbuje się do nich odnosić. by Ajwaj

%d blogerów lubi to: