Hate Speech nr.3

Trzeci numer fanzina Hate Speech dotarł do mnie dość późno i pewnie wiele osób ma już za sobą jego lekturę. Jestem jednak pewny, że są i tacy, którzy nie mieli jeszcze tej przyjemności. Prawdę mówiąc jest to moje pierwsze spotkanie z tym pismem, nie widziałem poprzednich dwóch numerów choć wiedziałem, że takowe wydawnictwo istnieje. Od razu napisze, że lektura tego pisemka jest przyjemnością m.in. ze względu na charakterystyczny dla zinów luźny język, dowcip i przemieszanie się spraw poważniejszych z tymi mniej, że tak powiem, wyniosłymi. W środku wywiady z kapelami z Polski i świata, jak na zina przystało recenzje i relacje z koncertów. Szczególnie podobał mi się wywiad z Irydionem, podczas jego lektury kilkukrotnie uśmiechałem się sam do siebie jadąc nieśmiertelnym wehikułem Autosan na imprezę do innego miasta. Nie będę oczywiście przytaczał treści wywiadów czy jakoś szczególnie ich opisywał jednak sympatyków niezależnej działalności zainteresuje z pewnością fakt, że w prawie każdym wywiadzie pojawia się pytanie o Autonomicznych Nacjonalistów. W kontekście ogólnym, co do ich celów jak i czy ruch ten może wyprzeć nieszczególnie popularnych dziś wśród młodych skinheadów. Odpowiedzi poszczególnych zespołów są raczej przyjazne temu nowemu trendowi na polskiej młodzieżowej scenie patriotycznej, choć nie pozbawione elementów krytycznych. Nie są one również szczególnie obszerne na co na pewno ma wpływ niedawne pojawienie się AN w naszym kraju. Szczerze zaskoczyła mnie odpowiedź na pytanie o AN lidera kapeli All Bandits, który chciałby „złapać nas za ryj” za… ofiary naszych przodków, po czym zafundować nam bilet w jedna stronę do Niemiec z okrzykiem „auf Wiederesehen”. W pierwszym momencie zbaraniałem ale już do chwili przyszło mi możliwe wyjaśnienie. Uknułem więc teorię iż koleżka nie interesując się zbytnio „nowinkami” typu AN automatycznie skojarzył nas ze śląskimi autonomistami typu RAŚ, po czym nie sprawdzając o co chodzi odesłał pytania do redakcji. Jeśli miałbym rację kolega ma zaliczoną śmieszną wpadkę o czym przekonałby się otwierając gotową wersję zina. Jeśli jednak wiedział o czym mówi, dałbym wiele by dowiedzieć się jaka jest ku temu argumentacja. Jako że wątek AN przewija się w tym numerze na okrągło jest również wywiad z redakcją pisma Aktywista („nic o nas bez nas”), pierwszego „AeNowskiego” pisma w Polsce. W obszernym i ciekawym wywiadzie ludzie udzielający się również w redakcjach portalu Autonom.pl oraz Drodze Legionisty opisują jak wygląda i jak chcieliby żeby wyglądało to środowisko w naszym kraju. A wypytywani są naprawdę szczegółowo, zwłaszcza gdy chodzi o temat straight edge, z którym się identyfikują. W HS znajdziemy bardzo ciekawy artykuł dotyczący kapeli Blood for Blood, wspomnienie zmarłego wokalisty Kill Baby Kill, wywiad z twórcą strony Glory Days of RAC, francuskim Lemovice, rodzimą Agressivą/Nordicą  i wiele innych. Relacje z kilku dobrych (i niezbyt dobrych) imprez, bez owijania w bawełnę oraz recenzje muzyczne zamykają gazetkę, tu ciekawostką pomiędzy skinowskimi koncertami jest relacja z koncertu… Madonny. Co którąś stronę napotykamy również cytaty telewizyjnych „osobistości” lub politykierów, feministek i tym podobnych, co dodaje zinowi humorystycznej nutki. Jako że autorzy zina polityczną poprawność mają tam gdzie mieć ją należy, nie zadają sobie trudu dobierania słów tak by ktoś czasem nie poczuł się urażony, także w kilku miejscach fanatyczni neopoganie lub katolicy mogą się skrzywić. Minusem wydawnictwa (recenzja bez minusów???) jest dość spora liczba literówek, ale jest to do wybaczenia. Cieszy fakt, że jeszcze komuś chce się robić podobne gazetki, boli zaś, że wydanie jej w tzw. ful profeszjonal, byłoby prawdopodobnie dokładaniem do „interesu”, na co dowody można znaleźć na rodzimej, ubogiej jednak, scenie wydawniczej. Wypada tylko życzyć powodzenia przy pracy nad kolejnymi numerami a tym, którzy pisemka jeszcze nie czytali jego rychłe nabycie. by Ajwaj

%d blogerów lubi to: