Terrorstorm

Terroryści nie są tymi, którymi myślisz że są. Tak w skrócie opisany jest na okładce film Alexa Jones’a Terrorstorm. Film opowiada o sponsorowanych przez rządy zamachach terrorystycznych mających służyć jako preteksty do wojen lub innych celów politycznych. Zaczynamy od przykładów z historii, począwszy od przywołanej przez Jones’a prowokacji gliwickiej mającej usprawiedliwić napad III Rzeszy na Polskę, podobne metody przekonywania społeczeństw do poparcia konfliktów bądź wyzbycia się swoich swobód na rzecz bezpieczeństwa okazywały się zwykle skuteczne. Nie mogła nie zostać opisana historia amerykańskiego okrętu USS Liberty zaatakowanego przez izraelskie myśliwce i okręty u wybrzeży tego kraju, historia załogi niszczyciela skazanej na śmierć przez własny rząd. Winą za atak miał zostać oskarżony Egipt a USA miały włączyć się do wojny przeciwko państwom arabskim. „Niestety”, część załogi przeżyła, zmuszani do milczenia marynarze mogą dziś opowiedzieć światu o tej zdradzie co też czynią m.in. w tym filmie. Następnie autor zapoznaje widza z niesławną operacją Gladio, prowadzoną we Włoszech akcją rządową w wyniku której w zamachach śmierć poniosły dziesiątki osób. Rządy wielu krajów atakowały własnych obywateli by ci sami prosili je później o ochronę. Atakowano szkoły, autobusy, pociągi po to by wstrząsnąć tzw. opinią publiczną i przekonać ją do powierzenia mordercom troski o bezpieczeństwo. Po historycznym wstępie Jones przechodzi do wydarzeń bardziej aktualnych, na pierwszy ogień idą zamachy bombowe w Madrycie, następnie Londyn i sprawa morderstwa młodego Brazylijczyka zabitego przez policje aż dochodzimy do 11 września 2001 w USA. W każdej z tych spraw pojawia się mnóstwo wątpliwości, kłamstwa władz odnośnie przebiegu wydarzeń, które wychodzą na jaw jedno za drugim, dziwne koneksje zamachowców ze służbami specjalnymi dają do myślenia. Jones nie ma wątpliwości co do rzeczywistych zleceniodawców i wykonawców tych zamachów. Jak zwykle w jego dokumentach otrzymujemy dużą dawkę unikalnych materiałów filmowych, opinii zwykłych ludzi pokazujących niedowierzanie w intencje władz i policji jak i ślepą wiarę w ich troskę o nich. Spotykamy ludzi, którzy cieszą się z odbierania im praw i wolności, typowe roboty powtarzające wyuczone formułki. Powalającą sentencją jest wypowiedź mieszkanki Londynu mówiącej o wyzbyciu się swobód na rzecz…wolności. Jones rozmawia z ludźmi, którzy na różnych szczeblach tworzą lub tworzyli aparat władzy, policjantów czy jak w przypadku omawiania londyńskich zamachów byłymi agentami MI5, zaś odnośnie 11 września i wojny w Iraku z byłymi pracownikami CIA. Otrzymujemy dużą dawkę informacji pomijanych przez media jako mało znaczące bądź niezwiązane z daną sprawą, a które jednak wywołują jeszcze większe wątpliwości. Operacje pod fałszywą flagą ciągle cieszą się popularnością, gdy dysponuje się mediami tworzącymi wokół zbrodni odpowiednią atmosferę i jednoznacznie wskazującymi winnych ma się społeczeństwo w garści, można rozszerzyć zakres kontroli nad nim.  Ataki na londyńskie metro odniosły oczekiwany skutek, pomogły wprowadzić rygorystyczne ustawy odnośnie kontroli, zwiększyły minimalne poparcie dla wojny w Iraku. Podtrzymywanie napięcia w tym kraju, podsycanie wojny to zdaniem Jones’a pretekst do dłuższej okupacji a co za tym idzie więcej zarobionych pieniędzy. A więc operacje „false flag” znajdą zastosowanie i tu. Film ten, podpbnie jak inne produkcje Jones’a pokazuje że współczesne demokratyczne rządy noszą wszystkie znamiona dyktatury, i w porównaniu do tych znanych z przeszłości są o wiele bardziej niebezpieczne dla wolności narodów, którymi zarządzają. Narody, społeczeństwa postrzegane są przez rządzących jako wrogowie. Każdy kto potrafi trzeźwo obserwować wydarzenia na świecie wiedział od początku, a jeśli nie to szybko zdał sobie sprawe z tego że tzw. wojna z terroryzmem to gigantyczne oszustwo. Celów tego oszustwa nietrudno się domyślić. O ile chce się je w ogóle znać. Podsumowując, film ten, jak i inne produkcje Jones’a jest dobry i nawet jeśli podejść do niego z nastawieniem „to przecież niemożliwe” odniesiemy wrażenie że jest on bardziej przekonywujący niż oficjalne oświadczenia rządów, a jego teorie o wiele bardziej „trzymają się kupy” niż bełkot wielkich mediów, które pomijają niewygodne pytania. Ciekawym przykładem postępowania mediów w sprawie wątpiących jest w tym filmie zmasowany atak na aktora Charlie’go Sheen’a, który w programie Jones’a wyraził swoje wątpliwości co do 11 września. Warto obejrzeć ten film przed kolejnym „atakiem terrorystów na wolny świat i demokracje”.  by Ajwaj

%d blogerów lubi to: